Najczęściej wyszukiwane samochody używane w 2017 roku.

Czy kupując samochód używany, powinniśmy kierować się vox populi, czyli głosem ludu? W tym poradniku omówimy trendy, jakie można było zauważyć na rynku wtórnym w 2017 roku. Sprawdzimy, czy większość ma rację i czy warto kierować się statystyką.

 

To mogłoby się udać, bo w końcu popularny samochód to łatwiejsze naprawy i łatwiejszy dostęp do części zamiennych. Tylko, czy w ten sposób wybierzemy dobry samochód dla siebie?

Pierwsza niespodzianka: roczniki

Okazuje się, że wcale nie szukamy starych samochodów. Najpopularniejsze są używane auta 3-7 letnie, co da się dość łatwo wytłumaczyć. Wiele firm decyduje się na leasing na 3 lata - po tym czasie na rynku wtórnym pojawiają się młode samochody w dobrym stanie. Samochody sprzed ponad 7 lat mogą wydawać się już przestarzałe, szczególnie przy obecnym postępie technologii - być może to więc taka bariera psychologiczna. Na drugim miejscu najczęściej wyszukiwanych znajdują się auta młodsze, niż 3 lata. Tutaj prawdopodobnie wiele osób zdaje sobie sprawę z dużej utraty wartości nowych samochodów.

W rankingu producentów - niespodzianek brak

W czołówce znalazły się Volkswageny, Audi, BMW, Ople, Fordy i Toyota. Niemieckie auta używane zdecydowanie wiodą prym na polskim rynku wtórnym.

Z nadwoziami też nie ma niespodzianki – w końcu jesteśmy w Europie!

Jeśli chodzi o wybór nadwozi, to nie będzie tu żadnego zaskoczenia - myślimy podobnie, jak reszta Europy. Najpopularniejsze są nadal hatchbacki - stanowią dokładnie jedną trzecią zapytań. Na drugim miejscu znalazły się sedany, a na trzecim kombi.

Silniki i skrzynie biegów

Choć przeglądając oferty, wydawałoby się, że na rynku więcej jest samochodów z silnikami Diesla, okazuje się, że to jednak silniki benzynowe mają największy udział w rynku. Aż 50% użytkowników poszukuje samochodów zasilanych benzyną - diesle to 30%. Trzecie w kolejności są samochody używane z instalacją gazową - około 1 na 5 zapytań dotyczy tego rodzaju napędu.

 

Do automatów większość Polaków musi się jeszcze przekonać - wciąż dominują przekładnie manualne.

Statystyka w praktyce

Co byśmy musieli kupić w Polsce, gdybyśmy zasugerowali się wyborami innych? Volkswagena Golfa. To przecież ikona hatchbacków. W dodatku jest trwały, wygodny i z niezłą ceną. Niezłą, ale niekoniecznie bardzo niską - Golfy, jako tak pożądane modele, całkiem dobrze utrzymują wartość.

 

Wybór popularnego samochodu ma wiele zalet. Tańsze są przede wszystkim części. Dlaczego? Jeśli po drogach porusza się więcej egzemplarzy tego samego modelu, to rynek części do niego jest większy. Pojawia się więc na nim więcej producentów podzespołów, a wraz z nimi przychodzi różnorodność - i amortyzatory możemy kupić za 200 zł, jeśli zależy nam na niskiej cenie, lub za 800 zł jeśli zależy nam na jakości. Wybór jest duży.

 

W myśl powiedzenia “lepsze jest zło znane”, popularny samochód to też o wiele więcej przypadków usterek, z którymi musieli się zmagać poprzedni właściciele. Mamy je więc udokumentowane i możemy łatwo dowiedzieć się, co trapi większość modeli, jakie są najczęstsze usterki i tym podobne. Dzięki temu za kierownicę wsiądziemy uczuleni na te problemy, a nawet wiedząc, jak się ich ustrzec - a mechanicy z łatwością poznają przyczynę problemu.

 

Ale czy musimy wybierać akurat najpopularniejszy model? Niekoniecznie. Samochód to coś, co przez te parę lat użytkowania będzie się kojarzyć z nami. Jeśli będą na nas czekać znajomi, będą wypatrywać samochodu, a nie twarzy kierowcy. Między nami, a pojazdem wytwarza się taka wizerunkowa więź. Pytanie więc, z czym chcemy być kojarzeni?

 

To wszystko, co oferuje Volkswagen Golf możemy więc dostać na przykład w tańszym o dobrych parę tysięcy złotych używanym Leonie. Większość części mechanicznych będzie identyczna, jak w Golfie, więc koszty eksploatacji będą praktycznie takie same. Zyskamy jednak ciekawszy wygląd, który na drogach spotyka się nieco rzadziej, niż Volkswagena.

 

Być może jednak nie będzie nam zależało na tyle na wyglądzie, co na przestrzeni. I tu znów możemy wybrać na przykład Skodę Octavię - jest tańsza od Golfa, a oferuje znacznie więcej miejsca, tak na tylnej kanapie, jak i w bagażniku.

 

Być może chcielibyśmy też wybrać hatchbacka marki premium, Audi A3. Ten samochód również oparty jest o tę samą konstrukcję, więc koszt eksploatacji jest prawie taki sam. Choć w zakupie będzie droższy, to jednak zyskamy lepiej wykończone wnętrze i o wiele większy wybór, jeśli chodzi o konfiguracje. Samochody, za które klienci płacą więcej w salonie pozwalają na o wiele większe fanaberie - mogą mieć pakiety sportowe, inne fotele, ciekawe tapicerki, kolory lakieru i tak dalej. Na rynku wtórnym oznacza to większy wybór i większe prawdopodobieństwo znalezienia samochodu, który będzie się wyróżniał.

 

Możemy też przecież wybrać kompletnie inny samochód, ale nadal oparty na popularnych częściach - Volkswagena Beetle w stylu retro czy sportowe Scirocco. Wybór na rynku samochodów używanych jest spory.

Podsumowanie

Warto czasem spojrzeć, jakie modele są na polskim rynku wtórnym najpopularniejsze, ale wcale nie musimy się tym kierować przy wyborze samochodu używanego dla siebie. To my będziemy jeździli autem, a nie wszyscy wokół. To więc my powinniśmy wybrać taki, który podoba nam się najbardziej, a nie wujkowi, który “zna się na samochodach”, czy koledze, który coś słyszał od kolegi kolegi i odradza, czy też poleca zakup.

 

Na rynku jest bowiem wiele samochodów, które choć są podobne konstrukcyjnie, mają różne ceny i różny charakter. Warto więc do wyboru podejść kreatywnie - zainspirować się głosem większości, a później wybrać nawet coś kompletnie innego, byle byśmy byli zadowoleni.  

 

Choć więc danych statystycznych jest sporo - najlepiej zaufać własnej perspektywie.