O czym warto pamiętać przed okresem jesienno-zimowym?

Choć aura za oknem nie zapowiada szybkiego nadejścia zimy, to jednak nie ma co specjalnie czekać i już teraz warto przygotować nasze auto do tego najtrudniejszego okresu na drogach. Tym bardziej, że już jesienią będziemy musieli stawić czoła gorszym warunkom pogodowo-drogowym. Przedstawiamy poniżej kilka czynności, które warto wykonać, aby nasz używany samochód przeżył zimę bez większych problemów. Co ważne, większość z nich jesteśmy w stanie wykonać samodzielnie, nie narażając naszego portfela na zbyt duże wydatki.

 

Gorsza widoczność spowodowana krótszym dniem oraz częstszymi opadami atmosferycznymi, a także mgłą, do tego pierwsze przymrozki, a nieco później poważniejsze mrozy, śliska nawierzchnia, zalegające na ulice błoto pośniegowe – to tylko kilka z najważniejszych zagrożeń, z jakimi przyjdzie zmierzyć się nam i naszemu samochodowi już niebawem. Nie oznacza to jednak, że musimy odstawić auto na kilka kolejnych miesięcy i czekać przyjścia wiosny. Taka perspektywa czeka motocyklistów.

 

Aby lepiej widzieć

 

Część wspomnianych wyżej zagrożeń ma spory wpływ na widoczność na drogach. I to w obu kierunkach. Utrudniony widok mamy my, ale trzeba pamiętać, że inni będą gorzej widzieć też nas. Dlatego sprawdźmy, czy żadna żarówka w samochodzie nie jest przepalona i przyjrzyjmy się, czy klosz reflektora przypadkiem nie zmatowiał. Można wówczas zlecić jego polerkę, można też zastosować mocniejszą żarówkę (do 50%).

 

Dobra widoczność to także poprawnie działające wycieraczki i przejrzyste szyby w samochodzie. Jeśli chodzi o te pierwsze, to przyjrzyjmy się, czy podczas opadów deszczu skutecznie usuwają wodę, czy też może ją tylko rozmazują. Posłuchajmy również, czy nie generują pisków. Jeśli z kolei pióra wycieraczek są już wyszczerbione i popękane, czas na ich wymianę. Gdy wszystko jest z nimi porządku, wówczas warto przetrzeć je szmatką nawilżoną środkiem z alkoholem. Skuteczność ich działania będzie wtedy dużo lepsza.

 

Dobra widoczność to także nieuszkodzone i czyste szyby. Po pierwsze – warto je dokładnie umyć, by usunąć wszelkie uporczywe zabrudzenia czy pozostałości po owadach. Po drugie – przyjrzyjmy się również, czy nie żadnych śladów pęknięć. Zarówno zabrudzenia, jak i uszkodzenia szyby – gdy będziemy jechać o zmroku i przy padającym deszczu – będą dodatkowo utrudniać widoczność otoczenia. Szyby można też przetrzeć specjalnymi ściereczkami, które opóźnią proces osadzania pary. Warto też mieć w aucie suchą ściereczkę lub gąbkę, którą będziemy w stanie szybko przetrzeć zaparowane szyby. Powoli należy zacząć myśleć również o zimowym płynie do spryskiwaczy.

 

Właściwa wentylacja

 

Często zachodzące w samochodzie parą szyby mogą oznaczać, że czas na wymianę filtra kabinowego, którego zadaniem jest zatrzymywanie wszelkich nieczystości. Jeśli jest zabrudzony, można go odkurzyć i wysuszyć, choć za kilkadziesiąt złotych nabędziemy nowy, którego skuteczność działania z pewnością będzie wyższa. A i sami jesteśmy w stanie go wymienić. Przed okresem jesienno-zimowym warto również przeczyścić kanały wentylacyjne. W sprzedaży dostępne są specjalne preparaty, którymi powinno się spryskać wszystkie otwory wentylacyjne i w ten sposób udrożnić kanały układy wentylacji.

 

Pamiętajmy, by w okresie zimowym również używać klimatyzacji w samochodzie. Po pierwsze, skutecznie odparowuje ona szyby i pomoże osuszyć mokre dywaniki, a po drugie – nieużywana, niestety, skraca żywotność kompresora.

 

By nie zabrakło prądu

 

Zimą samochód pobiera znacznie więcej prądu z akumulatora, dlatego sprawdźmy dokładnie jego stan. Najlepiej już teraz. Zwłaszcza jeśli ma on już kilka lat, a auto pokonuje głównie krótkie odcinki w miastach i, chyba najważniejsze, gdy już latem pojawiały się kłopoty z uruchomieniem silnika. Ta ostatnia oznaka jest praktycznie gwarantem unieruchomienia auta zimą. Dlatego sprawdźmy przede wszystkim stan naładowania baterii (można to zrobić w pierwszym lepszym warsztacie za niewielkie pieniądze, można też przy użyciu dostępnych na rynku próbników). Jeśli napięcie w akumulatorze jest zbyt niskie, wówczas możemy jeszcze ratować sytuację poprzez jego naładowanie przy użyciu prostownika. Przy starszych akumulatorach, nawet jeśli wskazania pomiarów są poprawne, również warto przed zimą je podładować. Ograniczymy w ten sposób ryzyko, że pewnego mroźnego poranka akumulator odmówi posłuszeństwa. W okresie zimowym warto mieć również przy sobie (w samochodzie) kable rozruchowe. Nawet, jeśli nie będą one nam potrzebne, być może pozwolą „uratować” czyjeś auto.

 

Spora ilość wilgoci w powietrzu niekorzystnie wpływa także na całą elektrykę. Głównie w starszych autach można pomyśleć o zakonserwowaniu kabli wysokiego napięcia specjalnymi preparatami i wyczyszczeniu klem akumulatora.

 

Kiedy zimówki?

 

Z pewnością na wymianę opon na zimowe jest jeszcze nieco za wcześnie, choć w tym temacie nigdy nic nie wiadomo. Obserwujmy zatem prognozy pogody, by zima zaskoczyła co najwyżej drogowców, a nie nasze samochody. W bardziej komfortowej sytuacji są ci kierowcy, którzy poruszają się głównie w miastach i w razie nagłego pogorszenia pogody, mogą skorzystać np. z komunikacji miejskiej.

 

Na pewno jednak należy już teraz dokładnie przyjrzeć się naszym „zimówkom”. Szczególnie, jeśli nie zrobiliśmy tego wiosną, po ich zdjęciu. Sprawdźmy, czy nie ma żadnych śladów uszkodzeń i czy bieżnik jest jeszcze większy niż 3 mm (choć ze względów bezpieczeństwa wielu ekspertów mówi o 4 mm, jako tej granicznej głębokości bieżnika). Jeśli okaże się, że posiadane opony nie nadają się do użytku, wówczas nie będziemy nagle postawieni pod ścianą i będziemy mieli jeszcze chwilę na wybranie optymalnych opon. Pamiętajmy też, że o przydatności opony świadczy nie tylko głębokość bieżnika czy ślady zużycia, ale również jej wiek. Opony, które mają już około 10 lat mogą nie zachowywać wszystkich parametrów.

 

O czym jeszcze pamiętać?

 

Przed zimą można pomyśleć również o zabezpieczeniu uszczelek w drzwiach czy prowadnicach szyb samochodu. Z jednej strony ograniczy to wilgoć przedostającą się do wnętrza auta, z drugiej zabezpieczy przed przymarzaniem. Zabezpieczyć warto również całe nadwozie i podwozie przed solą i innymi chemikaliami, które są używane do usuwania śniegu z ulic. O konserwacji nadwozia trzeba już koniecznie pomyśleć, gdy zauważymy jakieś ogniska korozji. Wilgoć i sól znacznie przyspieszą ten proces, w czego konsekwencji wiosną do naprawy będą znacznie większe powierzchnie karoserii.

 

W kabinie koniecznie wymieńmy welurowe dywaniki na gumowe. Łatwiej w ten sposób usuniemy zgromadzony w samochodzie śnieg czy wodę.

 

Jeżeli nie serwisujemy regularnie naszego auta, dobrze przed zimą skontrolować z mechanikiem stan układu hamulcowego. Jesienią i zimą częściej może dochodzić do sytuacji, w których niezbędne będzie awaryjne hamowanie.

 

Kierowca samochodu

 

Choć sprawne auto pozwoli nam zmniejszyć ryzyko awarii oraz ograniczy liczbę niebezpiecznych sytuacji na drodze, to jednak w głównej mierze to od kierowcy zależy bezpieczeństwo. Przy gorszych warunkach drogowych należy zdecydowanie zwiększyć czujność i przewidywać, co może się wydarzyć na drodze. Naturalnie należy też znacznie delikatniej dociskać pedał przyspieszenia. Pamiętajmy, że nawet czarna nawierzchnia nie oznacza, że jest ona sucha i zapewnia odpowiednią przyczepność podczas szybkiej jazdy czy gwałtownego hamowania.