Samochody użytkowe Volkswagen – historia Volkswagena Transportera

Historia Volkswagena Transportera to historia najsłynniejszego samochodu transportowego w dziejach. Podobnie jak Volkswagen Garbus stał się na lata wyznacznikiem przystępnego samochodu osobowego, tak i jego starszy brat, Volkswagen Transporter, zwany także ogórkiem, busem czy bulikem, niepodzielnie rządzi w gronie samochodów użytkowych. W odróżnieniu od Garbusa, zastąpionego Volkswagenem Golfem – robi to do dziś.

Początki

Tuż po II Wojnie Światowej zapotrzebowanie w całej Europie na samochody użytkowe było ogromne. Odbudowujące się gospodarki państw potrzebowały samochodów tanich, łatwych w produkcji i zdolnych do transportowania ładunku o wadze kilkuset kilogramów. Pomysł stworzenia transportowego Volkswagena pojawił się już w 1947 roku, gdy holenderski importer samochodów marki z Wolfsburga spotkał się z brytyjską administracją zakładów. Choć spotkanie w Minden dotyczyło zakupu kilku egzemplarzy Volkswagena Garbusa, Holender Ben Pon senior zaproponował produkcję niewielkiego samochodu transportowego o jednobryłowym nadwoziu. Powstał nawet prowizoryczny szkic samochodu, który – jak dziś już wiemy – bardzo przypominał efekt końcowy.

Od pomysłu do budowy

Pierwszą generację Volkswagena Typ 2 T1 wprowadzono do produkcji 8 marca 1950 roku, czyli już dwa lata po zaprezentowaniu prototypu określonego nazwą Bulli (od słów Bus Lieferwagen). Do obłego nadwozia z charakterystycznymi dwiema szybami przednimi szybko przylgnęła nazwa Ogórek. Kształt karoserii w dużej mierze podyktowany był koniecznością dostosowania do układu jezdnego oraz napędowego, które zapożyczone zostały z Volkswagena Garbusa. Umieszczony z tyłu silnik benzynowy znacząco podnosił próg załadunku, jednak mimo to Volkswagen Transporter T1 odznaczał się zadowalającymi możliwościami transportowymi. Umożliwiał przetransportowanie aż 825 kg ładunku, choć masa własna samochodu wynosiła jedynie 1140 kg.

 

Volkswagen Transporter T1 produkowany był początkowo w czterech wersjach: dostawcza, pojazd specjalny, ośmioosobowy minibus oraz sklep obwoźny. Szczególnie dużą estymą cieszyła się jednak wersja Samba zaprezentowana w 1951 roku. Posiadała dwukolorowe nadwozie, liczne elementy chromowane, odsuwany dach oraz 21 okien. W tym samym roku skonstruowano pierwszą karetkę na bazie Transportera.

 

Kontynuacja sukcesu

Druga generacja Volkswagena Transportera nie przyniosła rewolucji. Kontynuowano budowę sprawdzonej konstrukcji, zachowując jej charakterystyczny, obły kształt. Dwie przednie szyby zastąpiono jedną, samochód wydłużono o 100 mm, a moc benzynowego silnika o pojemności 1,6 litra wzrosła do 47 KM. Już rok po premierze drugiej generacji, w 1968 roku, z linii montażowej zjechał dwumilionowy Volkswagen Transporter.

 

O tym, jak świetnie druga generacja zniosła próbę czasu świadczy fakt, że jej produkcję   zakończono dopiero w… 2013 roku! Transporter T2 po liftingu „flower power”, z silnikiem zasilanym etanolem, produkowany był w Brazylii pod nazwą Volkswagen Kombi. Ostatni wyprodukowany egzemplarz znajduje się w muzeum Volkswagena w Hannowerze.

 

Koniec obłości

Wraz z zaprezentowaniem trzeciej generacji Volkswagena Transportera (T3) w 1979 roku, zniknęły znane z dwóch pierwszych generacji obłości. Odświeżona stylistyka wpisywała się w światowe trendy, w których królowały kanciaste, prostokątne kształty. Nie zmieniła się jednak koncepcja samochodu, gdyż nadal posiadał on silnik umieszczony z tyłu oraz napęd na tylne koła. Seryjny napęd o nazwie Syncro zaprezentowano w 1985 roku, choć pierwsze testy dołączenia napędu przedniego prowadzono już na Volkswagenie T2 w 1978 roku. Również w 1986 na ulice wyjeżdża wersja MultiVan, która momentalnie staje się dla Transportera T3 zastrzykiem świeżości oraz luksusu, tworząc z samochodu użytkowego dobrze wyposażoną limuzynę. Miłośnikom dalszych wojaży dedykowana jest zaś wersja kempingowa Westfalia, wyposażona w łóżko do spania oraz zabudowę turystyczną. Zabudowa Camper posiada podwyższony dach, który znacznie ułatwia poruszanie się we wnętrzu części sypialnianej. Ciekawostką jest fakt, że w szczytowym momencie sprzedaży, Volkswagen T3 oferowany był aż w 180 krajach!

Przełom

Przełomem w dziejach Volkswagena Transportera jest czwarta generacja, zaprezentowana w 1990 roku. Największą zmianą jest przeniesienie silnika z tyłu pod przednią maskę. Zmianie tej uległ także napęd i odtąd Transporter T4 zyskał napęd na przód. Konsekwencje tych modyfikacji mają odzwierciedlenie w nadwoziu, które odtąd jest znacznie większe, bardziej opływowe oraz pojemniejsze. Dużą zaletą takiego rozwiązania jest także obniżenie progu załadunku i lepszy rozkład masy. Czwarta generacja Volkswagena Transportera jest pierwszą produkowaną w Polsce – w zakładach Volkswagena w Poznaniu. Choć Volkswagen zdecydował się zaprezentować zupełnie nowy, inny od poprzedników pojazd, Transporter T4 szybko zyskał szerokie grono nabywców. Generacja ta do dziś stanowi o sile wielu małych i średnich przedsiębiorstw, zwłaszcza w Polsce. Z czwartej generacji chętnie korzystają m.in. właściciele firm budowlanych, sklepów czy przedsiębiorstw produkcyjnych. Żartobliwe powiedzenie „nie ma kariery bez T4” ma więc w sobie dużo słuszności.

Dalszy rozwój

Kolejne lata Volkswagena Transportera to dalszy rozwój oraz ugruntowywanie bardzo silnej pozycji na rynku. W 2003 roku wprowadzono piątą generację Transportera (T5), która rok później zdobyła nagrodę Samochód Dostawczy Roku (Van of The Year), wybierany przez redakcje europejskich czasopism. Siłą Volkswagena Transportera T5 był m.in. duży wybór wersji nadwoziowych, dostępnych w kilku rozstawach osi oraz wysokościach dachu. Wersje osobowe – Caravelle i MultiVan – posiadały inny przód niż wersja dostawcza.

 

Najnowszą generację Volkswagena Transportera zaprezentowano w 2015 roku. Szósta generacja produkowana jest w Poznaniu oraz Hannowerze. Podstawowym silnikiem jest jednostka dwulitrowa jednostka wysokoprężna o czterech wariantach mocy: 84, 102, 150 i 204 KM. Co ważne, Volkswagen Transporter nie zapomina o swoim rodowodzie. Wśród wersji wyposażeniowych dostępne są zarówno modele dostawcze (o różnych rozstawach osi, wysokościach i pojemnościach paki ładunkowej), luksusowe wersje osobowe oraz mobilne domy na kółkach przemieniające Transportera T6 w komfortowego kampera (wersja California).

 

Dziedzictwo Transportera

Historia Transportera odzwierciedla kilkadziesiąt lat rozwoju motoryzacji. Z niewielkiego, ważącego niewiele ponad tonę samochodu użytkowego stał się dużym, komfortowym i bogato wyposażonym samochodem o wielu funkcjach. Warto bowiem wspomnieć, że Volkswagen Transporter ceniony jest już nie tylko jako samochód dostawczy, ale także jako luksusowa limuzyna, komfortowy samochód rodzinny, wierny dom na kółkach, nie wspominając o setkach specjalistycznych zabudów (np. mobilny warsztat, wywrotka, dźwig itd.). Miarą sukcesu Transportera jest jednak nie tylko bogactwo wyposażenia najnowszej wersji, ale też zamiłowanie do  pierwszych generacji. Volkswageny T1 czy T2 to dziś cenione na całym świecie ikony i to nie tylko motoryzacji. Są symbolami wolności, ruchu hippisowskiego, surferskiego stylu czy beztroskich podróży dookoła świata, a każdego roku organizowane są liczne zloty ich miłośników. Aż trudno uwierzyć, że mówimy o legendzie motoryzacji, której początkiem był prowizoryczny szkic na kartce nakreślony podczas biznesowej rozmowy.