Zwróć uwagę: ta strona wymaga wtyczki Flash i JavaScript żeby korzystać z jej wszystkich funkcji.
Prosimy, upewnij się że Twoja przeglądarka ma właczone wtyczki Flash i JavaScript. Żeby je pobrać, udaj się na stronę
current flash plugin version please click here.

SzukajSzukaj

Wybieramy auto rodzinne.

Tym razem postaramy się odpowiedzieć na pytanie, które być może zadaje sobie wielu z was. Jaki samochód możemy uznać za „rodzinny”? Który spełnia absolutne minimum, a który jest wprost stworzony do życia z rodziną?

Zastanowimy się nad tym na przykładzie trzech samochodów. Pierwszy to reprezentant segmentu, który w ostatnich czasach uważany jest za wyjątkowo rodzinny - Volvo XC60, czyli SUV. Kolejny również będzie sprzyjał przewożeniu wózków i dzieci - to Ford Focus Kombi. Na koniec samochód stworzony przede wszystkim z myślą o rodzinie - Seat Alhambra. Czy pozostałe dwa mają szansę w starciu z tym domem na kołach?

Innymi słowy: czy tylko rozmiar się liczy?


Bagażnik

Zaczynamy od… tej strony. Od bagażnika. To jeden z najważniejszych elementów samochodu rodzinnego. W końcu jeśli jeździmy z dziećmi, często będą towarzyszyć im najróżniejsze gadżety. W zależności od wieku - najpierw będziemy pakować wózki i zapasy pieluch, później będziemy potrzebowali miejsca na rowerki i tak dalej.

Najwięcej miejsca dostaniemy – co nie dziwi w Seacie Alhambra. Przy złożonych fotelach 3-go rzędu, jego bagażnik pomieści 658 litrów. Spokojnie wejdą ze 3 rodzaje wózków. Plusem minivana będzie też to, co za chwilę zacznie nam przeszkadzać w XC60 - wysokość progu załadunkowego. Alhambra zawieszona jest na podobnej wysokości, jak zwykła osobówka - nie musimy więc wyciągać tych wszystkich, lżejszych lub cięższych, rzeczy na jakąś niesamowitą wysokość.

Przechodzimy do XC60 i fakt, bagażnik mieści 495 litrów, co również w zupełności nam wystarczy, ale wszystko, co chcemy do niego zapakować, musimy podnieść na wysokość 75 cm.

Na koniec Focus. Focus mieści… 490 litrów z zestawem naprawczym i 476 litrów z pełnowymiarowym kołem zapasowym. A więc mimo, że ten samochód jest sporo mniejszy od Volvo, oferuje podobną przestrzeń bagażową.

Focus ma jednak pewną przewagę. Możemy do niego założyć relingi, do tego dokupić box dachowy i zyskać jeszcze trochę miejsca. Ale jak to, do Volvo i Seata nie możemy? Możemy, tylko dach Forda znajduje się na wysokości 1,5 m, więc sięgnie do niego prawie każda, średniego wzrostu osoba. Dach Seata i Volvo leży powyżej 1,7 m - obsługa boxa na takiej wysokości wymaga już trochę główkowania.

 

Ilość miejsc

Jest taki czynnik, który może inne samochody rodzinne zdyskwalifikować jeszcze przed startem. To liczba dzieci. Jeśli mamy trójkę w podobnym wieku, zaczynają się schody, ale jeszcze nie tak wysokie - w końcu większość samochodów zarejestrowanych jest na 5 osób. Jeśli jednak mamy lub planujemy czwórkę - niestety - do gry wchodzą tylko samochody 7-osobowe.

I takim samochodem jest Seat Alhambra. Mieści 7 osób, chociaż jeśli podróżujemy w komplecie, bagażnik kurczy się do 267 litrów. Z dłuższymi wyjazdami może być ciężko, ale wszystkie fotele mają oddzielne oparcia - możemy więc w razie czego tę przestrzeń odpowiednio skonfigurować.

Kolejnym plusem minivanów jest liczba mocowań ISOFIX. To na tyle szerokie samochody, że pozwalają na umieszczenie trzech fotelików obok siebie. Mimo, że w Focusie i Volvo teoretycznie mamy 5 miejsc, to praktycznie ISOFIX-y znajdziemy tylko na skrajnych miejscach.

 

Komfort podróżowania  

Małe dzieci miewają chorobę lokomocyjną, z której później wyrastają. Jeśli nie chcemy, żeby tapicerka zbyt często zmieniała kolor, powinniśmy wybrać samochód, który prowadzi się dość przewidywalnie i nie jest zbyt twardo zawieszony - sportowe samochody raczej odpadają.

Zbytnie „rozbujanie” to też nic dobrego. Alhambra w takim zestawieniu schodzi na dalszy plan - jej nadwozie jest najwyższe, przez co środek ciężkości również ląduje nieco wyżej, niż powinien. Nadwozie przechyla się więc na zakrętach - na krętej drodze nie będzie to zbyt przyjemne.

Wiele SUV-ów potrafi teraz jeździć jak osobówki, ale wyższy prześwit mimo wszystko będzie odczuwalny. Zawieszenie Volvo jest jednak bardzo komfortowe - w końcu samochód ma też radzić sobie w lżejszym terenie. Nierówności są dobrze tłumione, co na pewno wpłynie na samopoczucie podróżnych.

Focus może okazać się najlepszym samochodem do podróżowania. Najlepiej skręca i nie przechyla się. Czuć jednak, że zawieszenie nastawione jest na szybszą jazdę, która może będzie przyjemna dla kierowcy - ale dla dzieci niekoniecznie.

 

Silniki/skrzynie

Jaki silnik jest „rodzinny”? Mamy ze sobą trzy diesle, więc chyba diesel ;) Kwestię diesel czy benzyna rozwiązywałem innym razem, więc teraz powiem o tym nieco bardziej ogólnie.

Pod maską Seata zobaczymy 2.0 TDI o mocy 177 KM. W Volvo - 2.0 D4 Drive-E o mocy 181 KM. W Focusie silnik jest już nieco mniejszy i słabszy - to 1.5 TDCi o mocy 115 KM. Alhambra rozwinie 380 Nm momentu, XC60 400 Nm, a Focus 285 Nm.

Diesel będzie dobrym wyborem, jeśli chodzi o moment obrotowy - nie będzie szczególnie wyczuwał zmian obciążenia i pozwoli rzadziej zmieniać biegi. Dobrze, jeśli samochód rodzinny rozwija ten moment w miarę płynnie i jeśli automat płynnie pracuje. Wszelkie szarpnięcia nie są tu pożądane - mogłyby na przykład obudzić dzieci.

Nie chcemy więc zbyt mocnego samochodu - te 150-180 KM wydaje się optymalne. Pozwoli na sprawną i płynną jazdę. Zbyt słaby samochód mógłby jednak być dla naszej rodziny niebezpieczny  - Focus ze 115-konnym silnikiem Diesla radzi sobie całkiem dobrze, ale jeśli byłaby to wersja benzynowa o podobnej mocy, wyprzedzanie w drodze na wakacje mogłoby być kłopotem.

 

Zużycie paliwa

Dzieci to lawina wydatków, która trwa przez 18 czy 25 lat ich życia, więc ostatnim, czego będziemy chcieli będzie wydawanie na paliwo więcej, niż to konieczne.

Seat w takiej konfiguracji zużyje średnio, według katalogu, 5,9 l/100 km. Na trasie 5,4 l/100 km, w mieście 6,7 l/100 km. Volvo XC60, mimo gabarytów, ma zużywać jeszcze mniej paliwa - 4,7 l/100 km średnio, 4,4 l/100 km na trasie i 5,3 l/100 km w mieście. Focus ma najmniejszy silnik i jest z tej trójki najlżejszy - nikogo więc nie zdziwi najmniejsze zapotrzebowanie na paliwo - 4,2 l/100 km średnio, 3,7 l/100 km w trasie i 5,1 l/100 km w mieście.

 

Wizerunek

W przypadku samochodów rodzinnych, do wszystkiego dochodzi jeszcze kwestia wizerunku. Czy rodzice chcą być kojarzeni z tym, że całkowicie poświęcają się nowej roli, czy chcą jeszcze jakoś „zachować twarz”?

Srebrny Focus Kombi od razu kojarzy się z przedstawicielem handlowym. W 3 lata zrobił dwa razy większy przebieg, niż Volvo XC60 i mniej więcej  cztery razy większy od Seata. Możliwe więc, że tak też był eksploatowany. Wizerunkowo nie będziemy uchodzić za „etatowych rodziców”, ale swoją łatkę dostaniemy.

Seat Alhambra nie ma się nawet jak bronić - wygląda jak stuprocentowy samochód rodzinny. Brakuje mu tylko osłon przeciwsłonecznych na szybach z tyłu z kotkami. Oczywiście są minivany, które wyglądają nieco bardziej zadziornie, ale jeśli już porównujemy te samochody - za kierownicą Alhambry nie będziesz wyglądał, jak Vin Diesel.

W XC60 też nie, ale ten samochód wygląda ładnie, modnie i prestiżowo. Taki jest teraz „kanon” prestiżu, tak sprzedaje się SUV-y. Nic więc dziwnego, że klienci wybierają najczęściej właśnie SUV-y zamiast minivanów. Funkcjonalność podobna, a jednak jeździmy samochodem, który inni chcieliby mieć. SUV-y to obecnie hit, choć być może w przyszłości jeszcze to się zmieni.

 

Podsumowanie

To w końcu jaki samochód jest najbardziej rodzinny? Myślę, że nasze zestawienie udowodniło, że nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Z definicji będzie to Seat Alhambra, czyli minivan. Z punktu widzenia praktyczności, tego typu samochody to właściwie najwyższa forma samochodu - mnóstwo przestrzeni dla podróżnych. Jednak SUVy nie ustępują minivanom aż tak bardzo w praktycznym wymiarze, a jednocześnie dają większy prześwit i napęd na 4 koła, a więc można by powiedzieć, że lepiej mieć mniej schowków stojąc u celu podróży, niż więcej schowków stojąc zakopanym w śniegu w połowie drogi. Pozostaje Focus, który rodzinny jest głównie w bagażniku, ale pełnemu wigoru głowie rodziny zaoferuje najwięcej na zakrętach, kiedy dzieci już wysiądą pod szkołą.

Tak to już w tej motoryzacji jest. Każdy znajdzie coś dla siebie. Każdy też ma inną wizję samochodu, który chciałby mieć lub który jest mu potrzebny. Wszystko więc zależy od potrzeb - trzeba tylko te potrzeby umieć określić.